LOKALIZACJA
Sienkiewicza 6a, p.107, I piętro
41-300 Dąbrowa Górnicza
TELEFON  505-582-720

Rozliczenie strat po połączeniu spółek

Jeśli restrukturyzacja ma biznesowe uzasadnienie, skarbówka nie zarzuci firmom unikania opodatkowania.

Krajowa Administracja Skarbowa wydała kolejną opinię zabezpieczającą przed zastosowaniem klauzuli obejścia prawa. Tym razem dotyczy ona połączenia przedsiębiorstw. Fiskus uznał, że korzyści podatkowe nie były głównym celem restrukturyzacji.

W rozpatrywanej sprawie doszło do połączenia spółki dominującej i spółek zależnych. Ta pierwsza miała w poprzednich latach stratę, pozostałe osiągały dochody. Po połączeniu dochody zostaną pomniejszone o stratę, co da podatkowe korzyści w kwocie około 35 mln zł. Nie to jest jednak głównym celem restrukturyzacji. We wniosku o opinię podkreślano, że za połączeniem przemawiają przede wszystkim powody biznesowe: uproszczenie, usprawnienie i przyspieszenie procesu obsługi zamówień, efektywniejsze zarządzanie zapasami czy wyeliminowanie części dokumentów i uproszczenie ich obiegu. Oszczędności, które dzięki tym działaniom uda się uzyskać, przekraczają podatkową korzyść.

Te argumenty przekonały skarbówkę. Potwierdziła, że połączenie spółek jest uzasadnione ekonomicznie. Nie można go uznać za sztuczne działanie, mające na celu unikanie opodatkowania (opinia nr DKP1.8011.7.2019).

To już czwarta opinia zabezpieczająca wydana przez KAS. Wcześniejsze dotyczyły obniżenia stawek amortyzacji w okresie zwolnienia z podatku, umowy na wynagrodzenie kierownika sklepu, które zostało uzależnione od jego wyników, oraz strat na sprzedaży obligacji. KAS poinformowała też, że już cztery razy odmówiła wydania takiej opinii.

Klauzula obejścia prawa, czyli przepisy do walki z unikaniem opodatkowania, obowiązuje od 15 lipca 2016 r. Do końca 2018 r. pozwalała podważać transakcje dające korzyści powyżej 100 tys. zł rocznie. Od 1 stycznia 2019 r. limitu już nie ma. Skarbówka może więc zakwestionować każdą operację dającą nawet minimalne oszczędności podatkowe. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" zastrzegło jednak, że klauzuli nie powinni się obawiać „podatnicy dokonujący czynności rzeczywistych i uzasadnionych ekonomicznie".

Firmy, które mają wątpliwości co do swoich działań, mogą występować o opinię zabezpieczającą. Kosztuje 20 tys. zł i trzeba na nią czekać nawet pół roku. Daje jednak gwarancję, że skarbówka nie zakwestionuje transakcji.

 

Źródło: RZECZPOSPOLITA

Cały artykuł: TUTAJ